Inspiracje, motywacje, prezenty!












Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta...


Z racji zainteresowań, zawodu i pasji, obserwuję zarówno blogosferę jak i to, co dzieje się w przeróżnych social mediach. Ostatnio moją uwagę przykuła pewna drama, jaka odbywa się na YouTube z polskimi jutuberami w roli głównej. O ile sama drama budzi w wielu niesmak, to może być też dobra nauką na temat zasad, które panują w multimediach.
Oprócz swoistego rzucaniem w siebie shitem i wygrzebywaniem prywaty na forum publicznym, można podczas oglądania wojny Ator- reszta jutuberów, dowiedzieć się jak polscy jutuberzy funkcjonują. Z tych długich i z pozoru nudnych filmów, można się dowiedzieć, że:

1. Jutuberzy, podobnie jak blogerze na wzajem się promują i pomagają osiągnąć szczyty

Tutaj ważne jest z kim się podejmiemy współpracy, na jakiej zasadzie i co będzie w niej dominować- prywata czy jednak układ biznesowy. Współpraca mniej znanych blogerów czy jutuberów z tym bardziej znanymi, może pomóc nam w szybszym zdobyciu szczytów, ale jednocześnie kaprys takiego promotora, może doprowadzić Cię do ruiny. Jeśli Twoimi odbiorcami/fanami są fani promotora, tak szybko jak się nimi stali, równie szybko mogą Cię znienawidzić, na jedno hasło promotora. 

2. Młodzi jutuberzy, podobnie jak blogerzy kreują świat wokół siebie.

Tutaj ważne jest, co się światu przekazuje i jaką wokół siebie tworzy się społeczność. To, co z siebie dajesz, idzie w świat, a Twoimi odbiorcami są takie osoby, do których kierujesz przekaz. Mogą być to zombiaki, którzy nie maja swoich opinii i światopoglądu i którym możesz kazać wszystko, a oni jak te ślepe ćmy polecą do ognia. Można też wokół siebie budować społeczność ludzi otwartych, świadomych, krytycznie przyjmujących informacje i umiejących na ich podstawie sami obrać kierunek. Ludzi inteligentnych, myślących i ciągle rozwijających się. Wtedy można mówić o dojrzałym i wartościowym dialogu, a nie hejtowaniu i obrzygiwaniu się jadem.

3. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

To prawda ponadczasowa i uniwersalna. Tyczy się każdej dziedziny życia i każdej relacji. Zanim zacznie się publicznie prać brudy, warto zastanowić się jakie to przyniesie efekty, a zawsze przynosi efekty złe. Tracimy więcej niż zyskujemy.

4. W każdym zawodzie i we wszystkich multimediach panuje kolesierstwo.

Zarówno wśród polityków, jutuberów, adwokatów, lekarzy, blogerów, itd. Tak było jest i będzie. Nie zmienimy tego, dopóki człowiek będzie istniał ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami.

Poza tym inni jutuberzy mogą dowiedzieć się z tych filmów, z kim, gdzie, dlaczego, by się kręciło. Kto ważny, kto mniej ważny i co się opłaca, a co nie. Możemy się dowiedzieć jak wygląda współpraca wśród jutuberów, na czym się ona opiera, w jakie dziedziny życia wkracza. Fajna lekcja socjologii, social mediów, relacji biznesowych, ale i koleżeńskich, lojalności zawodowej i fanów.

Osobiście uważam, że zawsze tam, gdzie w biznes wkradnie się prywata, a dzisiejsza młodzież z trudem potrafi rozgraniczyć te dwie sfery życia, mogą pojawić się duże problemy. Czy zatem nie ma możliwości przyjaźni między współpracującymi blogerami i jutuberami. Jest, o ile potrafimy te dwie sfery- biznesową i prywatną rozdzielić. Kiedyś świetnie potrafiły to robić sekretarki, które sypiały ze swoimi szefami. W pracy był pan prezes, po pracy misiu. Tam gdzie szef nie potrafił już oddzielić tych dwóch sfer, zaczynała się w pracy jatka. Współpracownicy rzucali jadem, było wiele konfliktów i z czasem dochodziło, albo do zmiany szefa, albo sekretarki, albo oby dwóch osób na raz. 

Wole budować swoją markę wolniej, skupiając wokół siebie inteligentną społeczność odbiorców i nie podejmować zbyt swobodnych relacji z innymi blogerami, niż później tego żałować. 

Pozdrawiam
Vika

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka