Inspiracje, motywacje, prezenty!












3 pomysły na biznes na wsi.


Młodzi ludzie uciekają do miast, zostawiając duże nieruchomości po rodzicach czy dziadkach. Sami zaś w miastach wynajmują za kosmiczne pieniądze mieszkanka i opłacają je z niezbyt dużej pensji. W tym czasie nieruchomości upadają, ich kondycja dostaje w kość, a można na nich zarabiać. Kilka pomysłów na biznes na wsi znajdziesz w tekście poniżej:
1. Popularne i bardzo często spotykane w całej Polsce gospodarstwa agroturystyczne czy pokoje gościnne.



Skoro posiadasz dom na wsi możesz zorganizować pokoje gościnne. Nie wymagają one dużego nakładu pracy i finansów. Ludzie wyjeżdżający na wczasy w takie miejsca nie oczekują luksusów. Dostęp do łazienki, pokój skromnie nawet wyposażony, nie musi mieć telewizora. Można wstawić jeden ogólnodostępny telewizor, wcale nie płaski do jakiegoś pomieszczenia, które będzie służyć za świetlice. Łóżka, jedna szafa, jakiś stolik. Wszystko. Znam osobiście faceta, który zaczynał od dwóch pokoi gościnnych, dzisiaj ma obiekt turystyczny z 25 pokojami i salą, w której organizuje wesela, przyjęcia komunijne, chrzciny. Goście chętnie pogłaszczą jakąś kozę czy królika, a takie zwierzęta kosztują od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Koza koło stówy. Plac zabaw dla dzieci możesz zrobić sam. wychowany na wsi umiesz rąbać, ciąć, zbijać. Wzór i inspirację możesz wziąć z neta. Swoje pokoje gościnne możesz rozbudowywać i udoskonalać wraz z napływem gotówki z wynajmu. Idealnym miejscem do całorocznego zarabiania na takich pokojach są rejony naszych polskich gór. W górach i latem i zimą będziesz mieć turystów, więc jeśli posiadasz nieruchomość właśnie w takim miejscu, jesteś szczęściarzem! W pozostałych rejonach Polski tez można zarabiać cały rok, pod warunkiem, że ma się COŚ, co przyciągnie turystów. Masz pole do popisu, by to COŚ wymyśleć lub po prostu zgapić od kogoś innego :) Pamiętaj, że mając do 5 pokoi gościnnych na terenie wiejskim, jesteś zwolniony z podatku i prowadzenia działalności gospodarczej!

2. Park- miniatur/rozrywki/gigantów


Jeśli nie masz ochoty przyjmować turystów pod swój dach, a posiadasz dużo ziemi (chociaż wcale nie tak dużo, wystarczy ok 1000-1500 m.kw) możesz otworzyć płatny park np.: miniatur lub dinozaurów. Jeśli masz zdolności plastyczno- techniczne nic nie stoi na przeszkodzie, byś sam wykonał miniatury czy dinozaury. Wierzę, że masz, bo ludzie na wsi wszystko potrafią zrobić, brakuje im tylko pewności siebie i wiary, że wszystko jest możliwe. Możesz też stworzyć coś na wzór Parku Guell'a w Barcelonie tylko na mniejszą skalę.



Wykonanie betonowej ławki pokrytej mozaiką z potłuczonych kafelek czy jaszczura albo żółwia, nie jest trudne i drogie. Wymaga pracy i czasu. Możesz to tworzyć etapami, rozbudowywać, dodawać nowe elementy i wraz z rozwojem parku, zwiększać ceny biletów. Byliśmy jakiś czas temu w parku miniatur na Kaszubach, gdy wracaliśmy z grzybów. Park mały, wymyślony i stworzony przez małżeństwo, żadnych wymyślnych eksponatów, dodatkowo kilka kóz i królików, jako mini zoo i biznes się kręci. Płaciliśmy coś ok 10 czy 15 zł za jeden bilet dla dorosłej osoby. Była jesień, a wiele osób na tym malutkim terenie spacerowało po opłaceniu wejściówki. Biorąc pod uwagę ile wciąż powstaje takich parków, można wnioskować tylko jedno- opłaca się. A może coś zupełnie odwrotnego zamiast miniatur, park gigantów? Stół, krzesło na które można się wspiąć i wyglądać jak krasnal. Mam zdjęcie na właśnie takim gigantycznym, drewnianym krześle.

3. Sklep



Sklepy spożywczo- monopolowe to biznesy, które zawsze wypalą. Jeśli masz nieruchomość tuż przy drodze, możesz otworzyć sklep. Coraz więcej osób mieszkających na wsi odbiega od samowystarczalności i zakupuje podstawowe artykuły spożywcze w sklepach. Znam wsie, w których nie znajdziesz ani jednego gospodarstwa, w którym są krowy czy kury. Żeby sprzedawać alkohol, w Polsce potrzebna jest koncesja. Nie wiem jak ją zdobyć, jakie warunki trzeba spełnić. Żeby sprzedawać chleb, mleko, kiełbasę, napoje gazowane, nie trzeba koncesji. Dodatkowo w takim sklepie można dorzucić do asortymentu chemię gospodarczą i drobne sprzęty gospodarstwa domowego. Z rozmów z właścicielami takich sklepów jasno wynika, że są zadowoleni i im się to opłaca. Narzekają tylko na pijanych kumpli, którzy przychodzą i chcą zakupy (przeważnie alkoholu) robić na kreskę/zeszyt. Żeby umieć sobie radzić w takich sytuacjach pobierz z zakładki Do pobrania mój darmowy kurs Asertywność czyli sztuka wyrażania siebie.
Życie w mieście choć kusi większą ilością możliwości, dużo drożej kosztuje. W mieście trudno o kawałek ziemi, na której może coś hodować czy uprawiać. Ceny nieruchomości są duże, a produkty spożywcze w sklepach droższe niż na wsi. Zanim wyruszysz po "lepsze" życie do miasta, upewnij się czy serio nie możesz dobrze zarabiać na wsi.

Pozdrawiam
Vika


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka