Inspiracje, motywacje, prezenty!












Wyzwanie w 60 dni jędrne pośladki, płaski brzuch i zgrabne nogi :)


Bo leń jestem, bo chcę ale na chceniu się kończy, bo stara jestem i sflaczała. Za to słowna jestem i jak tu na blogu powiem, że siebie wyzywam do boju, tak publicznie, przy świadkach, to dotrzymam słowa. Diety zmieniać nie będę, bo stosuję dietę śródziemnomorską i ona jest ok. Ostatni ponad rok przeleżałam w łóżku a to spowodowało, że wyglądam jak galareta. Wszędzie wiszę i się trzęsę. 
Chce mieć tyłek jak jabłuszko i okrągły i twardy. Pozbyć się tego wystającego wora, który noszę z przodu i wyglądam jak w 5 miesiącu ciąży. No i koniecznie moje długie nogi, wysmuklić i ujędrnić. Mają być jak... jak co? Po prostu piękne :)

Co będę ćwiczyć, kiedy i jak?

6 dni w tygodniu bez sobót, kiedy to mój mąż ma jedyny w tygodniu dzień wolny i każdą chwilę wspólnie spędzoną chłoniemy jak gąbki. O godzinie 13.00, bo wtedy to mój mąż wychodzi do pracy i zdążę odpocząć zanim pójdę po mojego autystyka do szkoły. 

1. Rozgrzewka
2. pośladki
3. Nogi
4. Brzuch
5. Ćwiczenia rozluźniające

Jeśli nie umrę to będę zgrabna i powabna. Dla mnie to ogromne wyzwanie przy takim zastoju i sflaczeniu. Wiem jednak, że dam radę, bo siebie dobrze znam. Jeśli czegoś chcę to, to mam. Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu :) Tego lata chcę chodzić w skąpym bikini po Angielskiej Riwierze i być dumna z mojego wysportowanego ciała. Zależy mi na zamienieniu masy w mięśnie, bo odchudzać się nie chcę. Jak kobieta się odchudza to traci pierw cycki, a ja kocham swoje duże cycki. Nie zmienię też diety, bo stosuję dietę śródziemnomorską, a ona jest najzdrowsza dla każdego Europejczyka. Co tydzień będę się mierzyć. To bardzo ważne, bo kto ćwiczy ten wie, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Waga często się nie zmienia, zmienia się nieznacznie lub wręcz rośnie. To centymetry mówią nam ile straciliśmy tłuszczu i zyskaliśmy mięśni. Tłuszcz waży mniej, ale więcej ma objętości, mięśnie ważą więcej, ale zajmują miej miejsca i można zacząć nosić mniejsze rozmiary :) Tego sobie życzę. Jeśli chcesz dołącz się do wyzwania. Swoje zmagania będę opisywać w cotygodniowym lastweeku.  


Pozdrawiam
Victoria

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka