Inspiracje, motywacje, prezenty!












Lastweek #3 (16-22 luty 2015)


Ostatni tydzień spędziliśmy w afrykańskiej dziczy zwanej Paryż. Jest to ostatnie miejsce, które polecam na romantyczną randkę. Nie żałuję, że pojechaliśmy, bo dzięki temu doceniłam Anglię. Tu nikt mnie nie dotyka, nie szarpie, nie żąda pieniędzy, nie chwyta za nogi, gdy tego nie chcę. Paryż to już nie europejska metropolia. Czarna fala zalewa Europę. 
Tak jak kiedyś Europejczycy zalali Amerykę Północną tak teraz Afrykańczycy i Azjaci zalewają Europę. Za 10 lat w Paryżu będzie skansen dla białych, tak jak biali wypędzili Indian do skansenu w Ameryce.
Paryż miasto zakochanych, miasto miłości?



Słynny most zakochanych zabity dechami. Chamska dykta, która ma chronić most przed nadmiernym obciążeniem. Myślę, że Francuzi mogli wymyślić coś innego. Gdzie paryski szyk? Gdzie ta dykta pasuje do pięknych kamienic? Do afrykańskiej dziczy pasuje. 

Paryż europejska metropolia?





Ulica przy placu Pigalle. Nie żadne zadupie, ale szlak turystyczny. Ruiny, syf.



Stragany, które zastawiają cały chodnik. Między straganami, a witrynami sklepów żebracy. Brudni, bardzo chorzy- z zaropiałymi rękoma i nogami, łapią za nogi, gdy przechodzisz. Trudno się wyrwać. 



Pod Łukiem Triumfalnym ruch na drodze jak w Indiach. Szkoda, że nie nagrałam filmiku. Stałam z rozdziawioną buzią przez 15 minut i nie mogłam w to uwierzyć. Myślę, że ten filmik oddaje to co tam zobaczyłam. 





Moulin Rouge rozczarowało nas strasznie. Na zdjęciach, reklamówkach wygląda bajecznie. Ma w sobie jakaś magie zakazanego owocu. Tymczasem kilkaset metrów od Moulin Rouge znajdują się te kamienice co pokazałam wyżej. Moulin Rouge wpisane jest w ciąg kamienic i pasuje do nich jak - nawet nie wiem do czego to porównać. Chcieliśmy iść na show, ale bilety wykupione na wiele tygodni wcześniej., Zostały tylko bilety dla VIPów za ponad 400 Euro- sorry my nie jesteśmy VIPami.  






Stąd rozpościera się piękny widok na cały Paryż. Bazylika Sacre Coeur mieści się na wzgórzu stąd tak piękny widok szczególnie nocą. Jak już tam będziesz to na pewno dorwą cię czarni i zrobią hakunę matate. łapią na siłę za ręce i na nadgarstkach plotą jakieś sznurki, za które żądają 20 Euro! A spróbuj się takiemu dwumetrowemu Afrykańczykowi wyrwać. Policję możesz wołać a i tak nikt ci nie pomoże, bo oni przecież nic złego nie robią. W Anglii nikt bez pozwolenia czy proszenia cię nie dotknie. Ci czarni co nam na siłę robili hakune matate przyjechali do Paryża z Nigerii. Byli w Londynie, ale im się nie podobało. Pewnie, ze nie! W UK za takie zachowanie zostaliby zamknięci, a w paryskiej dziczy mogą wszystko. 

Randka w Paryżu? Tak! z wojskiem, policją i żandarmerią z karabinami maszynowymi!




Paryż wygląda jak Gdańsk w czasie stanu wojennego. Jestem stara, więc dobrze pamiętam jak wtedy było. Wojska z karabinami, w Paryżu też. ZOMO, pancerne samochody, w Paryżu dziś tez. Powyżej ciąg kilkudziesięciu samochodów żandarmerii (to nie jest ich baza), a za mną żołnierze z karabinami maszynowymi. Policjanci chodzą po 5, ani mniej. Wszyscy trzymają karabiny maszynowe i palec na spuście. Jakby jakiś był mniej stabilny emocjonalnie mógłby kogoś zabić. Mój mąż podszedł do jakiś ludzi ze służb specjalnych- wyglądali jak robocopy i zapytał. Co się dzieje? Oni zdziwieni, bo nic się nie dzieje, to ich praca. Od dawna tak wyglądają ulice Paryża. Dziwi was to? Pyta. dziwi, jesteśmy turystami, jesteśmy Europejczykami, jesteśmy zakochani, a Paryż to afrykańska dzicz. W metro stoimy na przestanku. 32 ludzi, 6 białych w tym nasza dwójka. 


Bałam się metro strasznie. Byliśmy jednymi z nielicznych białych. Czarni stali w krętych korytarzach metra i dawali sobie znaki. Wiele razy szła za nami grupka czarnych, która chciała nas okraść. To się widzi, to się wie. Jedyne co mogę w takiej sytuacji doradzić to pokazać im, że wiesz. Wiesz, że idą za tobą i chcą cię okraść. Wtedy rezygnują. Zatrzymaj się odwróć i spójrz na nich, uśmiechnij się znacząco. Odpuszczą. robiliśmy to za każdym razem, gdy schodziliśmy do metro, bo za każdym razem byli czarni, którzy dawali sobie znaki i szli za nami. Nie trudno było się domyślić, że jesteśmy turystami. Jesteśmy biali, a Paryż jest czarny. Dlaczego tak jest? Bo Francja skolonizowała część Afryki i nie ucywilizowała dzikusów przed wpuszczeniem do Francji. Afryka to islamiści. 
Jeśli chcesz bezpiecznie i tanio podróżować w Paryżu unikaj metra, a wsiądź na rower.


Pierwsze pół godziny jest za darmo, ale to wystarczy, żeby poruszać się między zabytkami i tym co koniecznie trzeba zobaczyć w Paryżu. Wsiadasz, jedziesz gdzie chcesz dotrzeć, odstawiasz rower, zwiedzasz, a potem znów rower i znów za darmo. Bezpiecznie, za darmo i tylko prawdziwi Francuzi jeżdżą tymi rowerami. 









Zaliczyliśmy prawie wszystkie zabytki Paryża. te co trzeba zobaczyć, bo inaczej grzech :) Nigdzie nie wchodziliśmy do środka- kolejki na kilka godzin stania i ceny kosmiczne. Za te pieniądze wolę gdzieś zabrać mojego autystyka i spędzić super rodzinnie czas. 


No i koniecznie musiałam zrobić sobie zdjęcie z pierwszą Statuą Wolności. Mało kto wie, że ta paryska była pierwsza, a zawistni Amerykanie wybudowali sobie jej replikę w Nowym Jorku. Oczywiście ogromniastą, bo oni muszą wszystko mieć ogromniaste. 

Na koniec, żeby było jasne nie jestem rasistką. Do Paryża pojechałam, bo to ponoć miasto zakochanych. Chciałam zachłysnąć się paryskim szykiem, architekturą, pięknymi Paryżankami. Jedyne czym się zachłysnęłam to piękna architektura, wspaniałe kamienice, bramy złocone, kute balustrady. To wciąż jest paryskie, cała reszta to afrykańska dzicz wyznająca islam. 
Spotkaliśmy się z tym, że w knajpkach, gdzie było dużo turystów obsługa (też czarna) wyganiała siedzących przy stolikach, bo dla nowych nie było miejsca. Zaglądali do kubków z kawą czy już skończyłeś, choć usiadłeś zaledwie pięć minut wcześniej. Spotkaliśmy się z tym, że w restauracji za toaletę kobiety musiały płacić, faceci mieli za darmo. Jak mąż się spytał dlaczego tak jest, skośnooki barman zaczął się śmiać i wzruszył ramionami. Tak bo tak! Dla mnie to dyskryminacja, skoro nie jest to podyktowane niczym sensownym, a tylko czyimś widzi mi się. Kiedy powiedziała mu, ze to dyskryminacja, wyśmiał mnie i powiedział daswidania. Odpowiedziałam, że nie jestem Rosjanką, a właściwie, że jest ze mnie taka Rosjanka jak z niego Francuz. Głupio mu się zrobiło. Wyszliśmy, nie było sensu dłużej dyskutować. Spotkaliśmy się też z tym, że przed wejściem na salę sprzedaży w markecie czarny securiciak sprawdzał wszystkich jak przed wejściem do sądu. Obmacywał, zaglądał do torebek. Co można wnieść do marketu?








Paryż jest piękny, ale już nie europejski. trudno znaleźć tam paryski szyk, rodowitych Paryżan. I nie ma mowy o multikulturowości. Tam żądzą czarni islamiści. A sam Paryż przypomina miasto policyjne. To raczej się nie zmieni, bo błąd dawno popełniony przez Francję z kolonizacją Afryki. Kiedyś Anglia zaczęła kolonizację Indii, ale gdy zorientowała się, że oni ciągle się biją, nie chcą się ucywilizować wycofała się. Nie chciała dać otwartej drogi do UK barbarzyńcom. Dobrze zrobiła. W Londynie, Bristolu jest wielu czarnych i Arabów. Islam także UK zalał, ale tu nie wolno im rzucać się na ludzi, żebrać i spać na ulicy. W Anglii jest to wszystko surowo zabronione. Wyobraź sobie jak idziesz paryskimi ulicami, a nagle za nogę chwyta cię brudny, zaropiały Afrykańczyk, być może zarażony ebolą. To serio nie jest fajne. Niedługo na Safari bodziemy jeździć do Paryża, a biali Europejczycy będą żyć w skansenach stworzonych przez czarnych, Kultura europejska padnie, a chrześcijaństwo zostanie zniszczone przez islamistów. To bardzo mnie smuci i myślę, że jest za późno by to zmienić :(

Pozdrawiam
Victoria












Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka