Inspiracje, motywacje, prezenty!












Para najbrzydszych ludzi na świecie.


Prawie codziennie wracając z dzieckiem ze szkoły, spotykam parę "najbrzydszych" ludzi na świecie. Któregoś razu towarzyszyła mi pewna kobieta. Kiedy ich zobaczyła, buzia nie mogła się jej zamknąć, a świat oblany został słowami jej krytyki:


- O boże, jaka ona jest brzydka! Jej zęby, no na prawdę jak koń, hihi. A nogi! Jak można na takich chudych nogach chodzić?! I ta przerwa między nogami, na prawdę straszna. Wstrętna jest! On chociaż wysoki, ale twarz? Dwa potwory!- ten monolog trwał jakieś dobre 10-15 minut, zanim ta dwójka ludzi nie skręciła w inną ulice.
Nie zamknęłam buzi tej kobiecie, bo i po co? Żadne zdanie, ani nawet setka zdań nie naprawi umysłu tej kobiety. Do tego potrzeba wielu miesięcy a nawet lat intensywnej terapii. 
Za to chętnie podzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami, bo ta para przykuwa moją uwagę jak magnez metal. Nie, nie chodzi o brzydotę, bo to bardzo subiektywna ocena mojej towarzyszki. 
Ci dwoje to angielskie, młode małżeństwo, które codziennie razem odbiera synka ze szkoły. Mały przeważnie siedzi na barkach ojca, a mama uśmiechnięta, wesoło podryguje to z jednej strony, to z drugiej. Jest ona bardzo drobną, niską kobietką, a uśmiech nie schodzi jej z buzi. Synek radośnie, pełen ekscytacji opowiada co spotkało go danego dnia w szkole, tata wtrąca zabawne uwagi, wszyscy śmieją się szczerze i beztrosko. Gdy po wąskim chodniku inni rodzice z dziećmi, chcą ich wyprzedzić, ustępują drogi. Co jakiś czas, to raz on, to raz ona zerkają za siebie, czy kogoś przepuścić. Przez te 10-15 minut moje oczy chłoną widok ludzi o pięknych umysłach i sercach. Są niesamowitym zjawiskiem pośród niekulturalnych Anglików, którzy zajmują całym sobą chodnik, a ty mimo wielokrotnego "przepraszam" musisz i tak przejść obłoconym poboczem. Są wspaniałym zjawiskiem wśród rodziców, którzy zbyt zajęci rozmową z innymi rodzicami, nie zwracają uwagi jak ich dziecko po raz piąty woła mom i szarpie za rękaw, bo chce pokazać, że właśnie nauczyło się stać na jednej nodze. Skupieni na tym co najważniejsze, na sobie nawzajem, na swojej rodzinie i ciepłej, pełnej miłości relacji. Mały ma szczęście, bo mieszka w Anglii i dzięki temu nie usłyszy o swoich rodzicach ale twoi starzy są wstrętni! Tu nie wolno się wgapiać, nie wolno obrażać, nie wolno wyzywać. Anglicy tego przestrzegają, bo za to są kary z więzieniem włącznie. Dzięki temu, że mieszka w tym kraju, a nie Polsce nie dowie się, że jego rodzice są "brzydcy" i nie będzie sobie zaprzątał głowy i serca śmieciami. Dzięki takim rodzicom napełnią się one pięknem tak prawdziwym i dobrym, jak piękni są jego rodzice.
To tylko od Ciebie zależy jak patrzysz na świat i co widzisz. Piękno i brzydota jest w Tobie. Co wybierasz?


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka