Inspiracje, motywacje, prezenty!












Jestem Ruda! Zakaz komplementów!

-Jesteś piękna.
-Co kłamiesz! Zobacz jaki mam obwisły biust, jakie grube uda, a twarz (chlip! chlip!) zobacz tu mam jedną zmarszczkę! Nie udawaj, że jej nie widzisz, przecież wiem jak się w nią wgapiasz! Ciągle na nią patrzysz!


Nie oczekuj od niego komplementów skoro ty i tak wiesz lepiej, kobieto! Jak sobie coś do swojej ślicznej główki wbijesz, to żaden facet, nawet najsilniejszy, tego ci nie wybije.
Taka sytuacja:
Żona kilka godzin walczyła by stać się blondynką. Radykalna zmiana. Do tego zmiana makijaż, no po prostu mega metamorfoza. Nie przejmuj się mężczyzno i tak nie zauważysz... chyba, że.... cdn
Po kilku godzinach walki z włosami, efekt nie jest taki jak powinien być (czyt. żona ma pierwszą próbę samobójczą) no rude. jakby nie spojrzeć rude i już! Kazda brunetka zanim osiągnęła swój wymarzony blond wie, że pierw jest ten stan przejściowy, który nazywa się RUDY! Żona doskonale wiedziała, ze tak będzie, ale przecież mogło się udać... przecież nic by się nie stało jakby za pierwszym razem się udało. Miało się udać! Miałam być dziś blondynką! Makijaż cudowny, wspaniały, jakby inna kobieta. No ale! Ten rudy! Nic dzisiaj nie da się więcej zrobić. Mąż wraca do domu, żona czeka z niecierpliwością, rudy łeb, ale makijaż cudowny. Mąż wchodzi i.... kobieto on i serio po przyjściu do domu nie wiedzą, że meble poprzestawiane, a ty masz zielone włosy. Zmienionego koloru ścian też nie widzą, oni nawet nie umieją nazwać kolorów. Różowy, pomarańczowy i czerwony to cały czas tylko czerwony! Makijaż? Jaki makijaż? kobieto zapomnij! Jak zauważy, że coś się zmieniło to powinien dostać medal, serio.
Żona:
- Spieprzone te włosy, nie?- pyta
I co? i powiedziała mu, a gdyby nie podpowiedziałaby, to by nie wiedział. Nie zauważyłby, a teraz widzi. Mąż patrzy na żonę, kolor jak kolor, no ale ona pyta czy spieprzone, a jak pyta to na bank są spieprzone, więc biedny facet odpowiada:
- No jakoś tak dziwnie
- Wiedziałam, że ci się nie spodobam. Jutro rano masz biegiem do sklepu po farbę. Ja z tym czymś na głowie nie wyjdę z domu! Nawet nie mam żadnej kurtki z kapturem! Po co ja to robiłam?!
Kobieto! Mężczyznom nie zadaje się pytań typu: Co się zmieniło? Brzydko wyglądam, co? Bo jakąkolwiek odpowiedź otrzymasz będzie źle, a on będzie miał delikatnie mówiąc przechlapane.
Więc. Kolor spieprzony, wyłącznie według ciebie, bo on nie widzi, a makijaż piękny, też tylko według ciebie, to:
Mąż wchodzi. Nie widzi żadnych zmian. Żona na głowie rudy, chociaż miał być blond i to po pierwszym razie (?). Makijaż piękny.
-Kochanie spójrz na moje usta. Widzisz jakie są czerwone i kształtne? Idealne do całowania. Dawaj całusa- cmok!- a oczy? widzisz te długie, czarne rzęsy, te kocie spojrzenie? mrau- itd, itd.
Jaki rudy, jakie spieprzone włosy. Ani słowa o tym co spieprzone. Tylko to co według ciebie piękne, wspaniałe i doskonałe. Pokaż mu, powiedz mu, a na bank zobaczy. Ba! Nawet coś wystęka miłego. Uśmiechnie się. Zapomni, że obiadu dziś nie ma. A ty kobieto puknij się następnym razem w ten rudy łeb, gdy tylko wpadniesz na pomysł, by spieprzyć sobie humor za pomocą nic winnego mężczyzny!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka