Inspiracje, motywacje, prezenty!












Argumenty z dupy i jak sobie z nimi radzić?


Doświadczyłam ostatnio takiej oto rozmowy:
-Dlaczego twierdzisz, że kłamię? Czy nie jest faktem, że tak było?
-Było, ale kłamiesz!
-Dlaczego mówisz, że kłamię skoro potwierdzasz, że tak było?
-Kłamiesz, bo mnie denerwujesz!- i to jest argument z dupy.

 Ludzie chętnie wypierają niewygodną dla nich prawdę. Już dawno temu nauczyłam się nie dyskutować z faktami. Chociaż wiele lat temu też potrafiłam się bronić argumentami z dupy. Bo takie argumenty to nic innego jak obrona. Wcale nie musisz kogoś atakować, by ten ktoś poczuł się atakowany. Jednak, gdy tak się poczuje może sięgnąć po argumenty z dupy. 
Co z robić, gdy ktoś rzuci ci w twarz takimi argumentami? Nic. Serio! Nic. 
Wracając do rozmowy powyżej, na taki argument mogłabym odpowiedzieć:
-To, że rozmowa o tym fakcie cię wkurza, nie robi z mnie kłamczuchy.
Tylko po co? Żeby usłyszeć kolejny, bezsensowny tekst:
-Robi.
Można by pociągnąć dalej i pobawić się w pyskówkę typu: nie robi. Robi. Nie robi. Robi! Zamknij się! Sama się zamknij! Kłócisz się jak głupia! Ty się kłócisz i to ty jesteś głupia! Itd, itp.
Po co? Mi jest szkoda czasu. W tym czasie wolę porozmawiać z kimś, kto może przekazać mi coś wartościowego. Zapewne znasz takie pyskówki, może nawet komuś udało się ciebie w taką wciągnąć. Z własnego doświadczenia wiem, że takie bezwartościowe gadki do niczego dobrego nie prowadzą. Osłabiają, złoszczą, często pozostaje po nich niesmak wypowiedzianych i usłyszanych słów. To nie twoja wina, że ktoś ma problem z wypieraniem prawdy i podważaniem faktów. Równie dobrze mógłbyś się winić za wojnę w Syrii. Olej to, zignoruj, bo żadne nawet najmądrzejsze kontrargumenty na nic się zdadzą. Tak zacietrzewioną osobę nie przekonasz jedną rozmową. Do tego trzeba czasu poświęconego na terapię. Szkoda czadu, szkoda energii.
A jak cię tak bardzo mimo wszystko korci, żeby coś odpowiedzieć, proponuję jedno zdanie, które przeważnie zamyka bezowocną dyskusję:
-Takie są fakty, ale jeśli łatwiej ci żyć uważając, że jest inaczej, to proszę bardzo.
W połączeniu z łagodnym tonem to zdanie może pomóc ci sobie ulżyć, zakończyć dyskusję, nie podciąć twojego poczucia wartości, a często też powoduje zmuszenie do przemyśleń zacietrzewieńca.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka